Studia... 4
Dzisiaj krótko.

Dlaczego do cholery Imperator musi się w ogóle kształcić? ;-)
Studia mnie wkurzają, wykańczają i nudzą. Rzucanie ich mi się nie uśmiecha, bo to w końcu koniec drugiego roku i rodzina by mnie zjadła. No i nikt w naszym przepięknym kraju jeszcze nie pomyślał o wojsku zawodowym niestety.
Z drugiej strony w przyszłości widzę kolejny stracony rok. Bo specjalizację wybiera się dopiero po 3 roku. Naprawdę nie wiem gdzie ja znajdę motywację, żeby to bagno skończyć. Szczególnie z zaległościami, które są coraz większe.
I nie, nie chodzi mi o pracy na budowie, tudzież wyjeździe na ścierę do Anglii czy innej Irlandii. Po prostu tych wszystkich rzeczy, które mam na uczelni można się bez problemu nauczyć samemu (mówię tutaj oczywiście o programowaniu, bo matematyki i elektroniki i tak się nie nauczę nigdy w zadowalającym stopniu – ani na studiach, ani sam).
W każdym razie robienie czegoś bez motywacji ssie. Naprawdę nie ma nic gorszego.
Wasz Imperator ;-)
Zdecydowanie popieram :] Niestety w naszym pięknym kraju próbują a to człowieka zgnoić (będziesz kopać rowy!) i prubują zapuszkować na 9 miesięcy :P ale się nie dam. Ja chcę być szkutnikiem i się sam jestem w stanie tego nauczyć, a co!?
na zdrowie. ja tam nie lubię pracy fizycznej – będę mieć od tego ludzi /was? xD/.
No jak? No gdzie?
Imperator by rowy kopał? Radzę to przemyśleć. Sama rozumiesz. Ciemny loch, dzikie węże… te sprawy…
i wanna pełna gnojówki, wiem ;D obiecywałeś mi to ze dwadzieścia razy.