<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="/stylesheets/rss.css"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:trackback="http://madskills.com/public/xml/rss/module/trackback/">
  <channel>
    <title>Imperator: Podsumowanie 2007</title>
    <link>http://imperator.drogomir.com/articles/2008/01/18/podsumowanie-2007</link>
    <language>en-us</language>
    <ttl>40</ttl>
    <description></description>
    <item>
      <title>Podsumowanie 2007</title>
      <description>&lt;p&gt;Rok si&#281; zmieni&#322; jaki&#347; czas temu, mo&#380;na powiedzie&#263; nawet, &#380;e ca&#322;kiem niedawno. Nosz&#281; si&#281; z zamiarem (a w&#322;a&#347;ciwie jestem lekko naciskany) napisania takiej notki od jakiego&#347; czasu i wreszcie czas i ch&#281;ci zgra&#322;y si&#281; ze sob&#261; pozwalaj&#261;c mi na pisanie.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Sporo rzeczy si&#281; zmieni&#322;o&amp;#8230; W&#322;a&#347;ciwie to tak mo&#380;na by zaczyna&#263; ka&#380;dy wpis po nowym roku, bo trudno, &#380;eby w &#380;yciu cz&#322;owieka nic si&#281; nie zmieni&#322;o przez ca&#322;y rok. Chyba, &#380;e kto&#347; ma &#380;ycie bogate w wydarzenia tak jak komentarze na onecie s&#261; bogate w inteligentne wypowiedzi.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Rzuci&#322;em studia. Bardzo mi z tym dobrze, prawdopodobnie sko&#324;cz&#281; jak&#261;&#347; uczelni&#281;, ale na pewno nie pa&#324;stwow&#261; i na pewno nie dziennie. Za du&#380;o straconego czasu. &#379;a&#322;uj&#281; tylko, &#380;e nie zrobi&#322;em tego wcze&#347;niej. Jakby nie patrze&#263; 2 lata s&#261; w moim mniemaniu stracone &amp;#8211; przez ten czas mog&#322;em sie informatycznie du&#380;o bardziej rozwin&#261;&#263;. W czasie studi&#243;w rozwin&#261;&#322;em si&#281; by&#263; mo&#380;e je&#380;eli chodzi o elektronik&#281;, fizyk&#281; czy matematyk&#281;, ale na pewno nie informatyk&#281;. Oczywi&#347;cie taka wiedza przyda si&#281; niekt&#243;rym ludziom, ale wcale nie chc&#281; by&#263; elektronikiem, matematykiem, albo fizykiem. Du&#380;a liczba informatyk&#243;w twierdzi, &#380;e programi&#347;ci po liceum powinni do 25 roku &#380;ycia zajmowa&#263; si&#281; tylko programowaniem, a dopiero p&#243;&#378;niej my&#347;le&#263; o nauce innych rzeczy&amp;#8230; w pe&#322;ni si&#281; z nimi zgadzam. I &#380;eby nie by&#322;o. Uwa&#380;am, &#380;e niekt&#243;re ga&#322;&#281;zie matematyki powinno si&#281; pozna&#263; dla rozwini&#281;cia umys&#322;u (analiza &amp;#8211; my&#347;lenie analityczne), a niekt&#243;re ga&#322;&#281;zie po prostu przydaj&#261; si&#281; w programowaniu (matematyka dyskretna, logika, podstawy statystyki, gdzieniegdzie algebra). Chodzi o proporcje. I dlaczego wi&#281;kszo&#347;&#263; ludzi odpada na analizie, elektronice, fizyce? A zostaj&#261; ludzie, kt&#243;rzy wkuj&#261; te przedmioty, a programuj&#261; gorzej ni&#380; ja w gimnazjum&amp;#8230;&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Odkry&#322;em &lt;a href="http://www.slot.art.pl/"&gt;Slot Art Festival&lt;/a&gt;. Festiwal, na kt&#243;rym w jednym miejscu zbiera si&#281; bardzo du&#380;a ilo&#347;&#263; interesuj&#261;cych ludzi, a opr&#243;cz le&#380;enia ty&#322;kiem do g&#243;ry (lub do do&#322;u, zale&#380;nie od preferencji) mo&#380;na si&#281; czego&#347; nowego nauczy&#263; na jednym z ponad 100 warsztat&#243;w, albo pos&#322;ucha&#263; fajnych zespo&#322;&#243;w na wieczornych koncertach, czy przej&#347;&#263; do jednej z miejsc&#243;wek z muzyk&#261; klubow&#261; albo reggae. Na slocie znalaz&#322;em co&#347; czego bym si&#281; nigdy nie spodziewa&#322;. Cz&#322;owiek jedzie na taki event i my&#347;li sobie: pojad&#281;, odejd&#281; od monitora, z&#322;api&#281; troch&#281; s&#322;o&#324;ca, niech ludzie pomy&#347;l&#261;, &#380;e jestem normalny, a p&#243;&#378;niej znowu b&#281;d&#281; siedzia&#322; 15 godzin dziennie przed kompem. A jednak co&#347; si&#281; zmieni&#322;o. A w&#322;a&#347;ciwie znalaz&#322;a si&#281; osoba, kt&#243;ra co&#347; zmieni&#322;a. I to nawet bardzo du&#380;o zmieni&#322;a. &#379;ycie i my&#347;lenie przewr&#243;ci&#322;a do g&#243;ry nogami. Ca&#322;kiem fajne to ;-)&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Przez ca&#322;e prawie wakacje (od pocz&#261;tku lipca, do pa&#378;dziernika) mieszka&#322;em w Rybniku. Fajnie by&#322;o. Spokojnie, czysto, ludzie jacy&#347; tacy mili, mo&#380;na chodzi&#263; po osiedlach po 22 bez strachu o zdrowie i &#380;ycie. Mo&#380;na us&#322;ysze&#263; gwar&#281; &#347;l&#261;sk&#261; ;-) Ostatnimi czasy dosy&#263; cz&#281;sto jestem we Wroc&#322;awiu i okolicach i wra&#380;enia s&#261; podobne. Nie wiem czy to kwestia tego, &#380;e jest inaczej, mo&#380;e po prostu potrzebuj&#281; jakich&#347; zmian. A Warszawa jest dla mnie jaka&#347; taka&amp;#8230; nijaka&amp;#8230; przy Wrocku i okolicach. A mo&#380;e to kwestia powodu, dla kt&#243;rego pojawiam si&#281; na &#347;l&#261;sku co jakie&#347; 2 tygodnie (czasami cz&#281;&#347;ciej, czasami rzadziej)? Podobno &amp;#8220;tam dom tw&#243;j gdzie serce twoje&amp;#8221;. Nigdy nie lubi&#322;em tego typu sentencji, ale trudno mi si&#281; z ni&#261; aktualnie nie zgodzi&#263;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;A dlaczego przez ca&#322;e prawie wakacje mieszka&#322;em w Rybniku? Ot&#243;&#380; nie &#380;eby wypocz&#261;&#263; (nie&amp;#8230; no chyba nie my&#347;leli&#347;cie, &#380;e wyje&#380;d&#380;am na 3 miesi&#261;ce na g&#243;rny &#347;l&#261;sk, &#380;eby wypoczywa&#263;? wypoczywa si&#281; na karaibach, na le&#380;aku z drinkiem z obowi&#261;zkow&#261; parasoleczk&#261;). Pracowa&#322;em wsp&#243;lnie z &lt;a href="http://blog.sarniak.pl"&gt;Bli&#378;nim&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://slawosz.com"&gt;S&#322;awoszem&lt;/a&gt;, Kamilem i Ma&#263;kiem nad serwisem o wdzi&#281;cznej nazwie hobbil. Za&#322;o&#380;enia hobbila  si&#281; zmienia&#322;y raz na tydzie&#324;, nikt za bardzo nie wiedzia&#322; co tak naprawd&#281; chcemy osi&#261;gn&#261;&#263;, nie by&#322;o jednej sp&#243;jnej wizji, a co najgorsze ma&#322;o by&#322;o przekonania, &#380;e to jest ten projekt, kt&#243;ry zaowocuje kas&#261; (a &#380;e wszyscy s&#261; po trochu materialistami, to kwestia by&#322;a do&#347;&#263; wa&#380;na). Na szcz&#281;&#347;cie wiedzieli&#347;my kiedy przesta&#263; i w por&#281; zarzucili&#347;my projekt. Nie b&#281;d&#281; t&#322;umaczy&#322; jak wa&#380;ne jest powiedzenie sobie: &amp;#8220;to co do tej pory robi&#322;em nie jest fajne, dalej tego nie b&#281;d&#281; ci&#261;gn&#261;&#322;&amp;#8221;. Chocia&#380; patrz&#261;c na spo&#322;ecze&#324;stwo i na to jak podchodz&#261; nasi rodacy do pora&#380;ki chyba jednak nale&#380;a&#322;oby troch&#281; poedukowa&#263;. Zbyt du&#380;o ludzi boi si&#281;, &#380;e inni b&#281;d&#261; patrze&#263; na nich jak na nieudacznik&#243;w, jak na ludzi, kt&#243;rzy nie umiej&#261; niczego doprowadzi&#263; do ko&#324;ca. Wi&#281;c brn&#261; dalej cz&#281;sto nie my&#347;l&#261;c nawet czy przypadkiem nie lepiej by&#322;oby odpu&#347;ci&#263;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Aktualnie pracuj&#281; nad r&#243;&#380;nymi innymi projektami. Jeden z nich jest niszowym serwisem i napisz&#281; o nim na pewno jak ju&#380; wyjdzie. Drugi jest zawi&#322;y, skomplikowany i dotyczy marketingu, wi&#281;c w trosce o czytaj&#261;cych to biednych ludzi (swoj&#261; drog&#261; je&#380;eli dotrwali&#347;cie a&#380; tutaj to twarde z was cz&#322;owieki) oszcz&#281;dz&#281; tego b&#243;lu i nie b&#281;d&#281; wg&#322;&#281;bia&#322; si&#281; w szczeg&#243;&#322;y techniczne i ideowe ca&#322;ego przedsi&#281;wzi&#281;cia. Jak ju&#380; kupi&#281; sobie w&#322;asn&#261; wysp&#281;, to na pewno b&#281;dziecie wiedzieli o co chodzi. Trzeci &amp;#8220;projekt&amp;#8221; to praca nad stronami internetowymi i systemami &lt;span class="caps"&gt;CMS&lt;/span&gt;/CRM i innymi rzeczami, za kt&#243;rymi goni&#261; teraz firmy. Bo z czego&#347; jednak trzeba &#380;y&#263;. Niestety ;-)&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Kupiony dawno temu &lt;a href="http://mis.org.pl"&gt;Mi&#347;&lt;/a&gt;, jak sta&#322; tak stoi i czeka na czasy, kiedy wreszcie liczba rzeczy, kt&#243;rymi si&#281; zajmuj&#281; (a w&#322;a&#347;ciwie ja, Bli&#378;ni i S&#322;awosz) spadnie do poziomu tak niskiego, &#380;e b&#281;d&#281; m&#243;g&#322; po&#347;wi&#281;ci&#263; biednemu nied&#378;wiadkowi wi&#281;cej czasu.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;No i ostatniego dnia 2007 roku pierwszy raz w &#380;yciu przyczepi&#322;em sobie do st&#243;p dechy, popularnie zwane nartami, i podczas kilkugodzinnego zje&#380;d&#380;ania (to du&#380;o powiedziane, ale pozwol&#281; sobie u&#380;y&#263; takiego uproszczenia) uda&#322;o mi si&#281; nawet nie po&#322;ama&#263;, tudzie&#380; uzna&#263; innego uszczerbku na zdrowiu (lub &#380;yciu jak kto woli). Sukces! Mam nadziej&#281;, &#380;e uda si&#281; to kiedy&#347; powt&#243;rzy&#263;.&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;Tytu&#322; zawiera s&#322;owo podsumowanie, wi&#281;c mo&#380;e podsumuj&#281;: 2007 ca&#322;kiem spoko by&#322; ;-)&lt;/p&gt;


	&lt;p&gt;To by&#322;o by na tyle w kwestii odpowiedzi na pytanie: &amp;#8220;co w zarysie dzia&#322;o si&#281; ze mn&#261; przez poprzedni rok&amp;#8221;. Ze s&#322;onecznego miasta dres&#243;w i pitbuli pozdrawia &lt;strong&gt;Imperator&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Fri, 18 Jan 2008 00:00:00 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:6cac2933-f003-42e5-b38e-7e1614dd590a</guid>
      <author>Imperator Drogomir</author>
      <link>http://imperator.drogomir.com/articles/2008/01/18/podsumowanie-2007</link>
      <category>podsumowanie</category>
    </item>
    <item>
      <title>"Podsumowanie 2007" by Olga</title>
      <description>&lt;p&gt;si&#281; ciesz&#281; i oby tak dalej tam u Ciebie (:&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Sat, 23 Feb 2008 20:41:20 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:900f709a-df09-445c-942a-bf52ad3ef172</guid>
      <link>http://imperator.drogomir.com/articles/2008/01/18/podsumowanie-2007#comment-77</link>
    </item>
    <item>
      <title>"Podsumowanie 2007" by Ka&#347;</title>
      <description>&lt;p&gt;Imperatorze&amp;#8230;. :*&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Thu, 31 Jan 2008 22:31:47 +0100</pubDate>
      <guid isPermaLink="false">urn:uuid:90ceb6c2-df48-46ee-aa77-b4baa9c86a66</guid>
      <link>http://imperator.drogomir.com/articles/2008/01/18/podsumowanie-2007#comment-75</link>
    </item>
  </channel>
</rss>
